Pustynia Błędowska kojarzy się przede wszystkim z piaskiem, spacerami i punktami widokowymi. Tymczasem można ją poznać zupełnie inaczej – z siodełka roweru.
I zdecydowanie warto.
Pojechałyśmy tam na rowerach trekkingowych i po sprawdzeniu trasy w terenie wybrałabym dokładnie taki wariant:
Czubatka → ścieżka na palach → Dąbrówka → Velo Pustynia → Róża Wiatrów → Czubatka.
Dlaczego właśnie w tę stronę? Jest wygodna, ciekawa krajobrazowo i – co ważne – pozwala uniknąć jednego miejsca, w którym same miałyśmy problem ze znalezieniem dalszego przebiegu Velo.
Ale o tym za chwilę.
Panorama Pustyni Błędowskiej z Czubatki Podpis: Pustynia Błędowska widziana z Czubatki – tutaj zaczynamy naszą wycieczkę.
Czubatka – tutaj najlepiej zacząć
Samochód najlepiej zostawić na parkingu przy punkcie widokowym Czubatka w Kluczach.
To ważna praktyczna wskazówka. Nie ma potrzeby zostawiać auta niżej i zaczynać wycieczki w Kluczach. Na Czubatkę można dojechać samochodem, a przy punkcie widokowym znajduje się bezpłatny parking.
I trudno o lepszy początek.
Czubatka leży na wysokości 382 m n.p.m. i daje świetną panoramę Pustyni Błędowskiej. Zanim ruszymy, warto więc podejść na punkt widokowy i zobaczyć z góry teren, który za chwilę będziemy objeżdżać.
To pierwszy z trzech zupełnie różnych widoków na pustynię podczas tej wycieczki.
Z Czubatki jedziemy w stronę ścieżki na palach
Z Czubatki kierujemy się w stronę Doliny Białej Przemszy.
Pustynny krajobraz szybko zostaje za nami. Wjeżdżamy w las i docieramy do fragmentu, który dla mnie jest jedną z największych atrakcji całej trasy.
Drewniana kładka nad Doliną Białej Przemszy
To około 400 metrów drewnianej ścieżki na palach poprowadzonej nad podmokłym terenem Doliny Białej Przemszy.
I nagle zamiast pustyni mamy wodę, mokradła, las i drewnianą konstrukcję wijącą się pomiędzy drzewami.
To jeden z tych fragmentów, na których nie warto się spieszyć. Sama jazda po kładce jest bardzo przyjemna, a miejsce aż prosi się o kilka zdjęć.
Dalej jedziemy do Dąbrówki
Po przejechaniu kładki kierujemy się w stronę Dąbrówki w Chechle.
To kolejny punkt widokowy na Pustynię Błędowską, ale zupełnie inny niż Czubatka.
Warto zatrzymać się tutaj na chwilę, podejść na punkt widokowy i dopiero później kontynuować jazdę.
I właśnie tutaj znajduje się tablica, którą warto sfotografować.
Wracając z Dąbrówki skręcamy w prawo na Velo
Po postoju przy Dąbrówce ruszamy dalej.
Jadąc od Dąbrówki, wybieramy Velo w prawo – w kierunku Róży Wiatrów.
I tutaj zaczyna się bardzo przyjemny fragment pętli.
Jedziemy drogami leśnymi i szutrowymi, pojawiają się też charakterystyczne betonowe odcinki Velo.
Warto wiedzieć jedną rzecz:
Velo Pustynia nie prowadzi cały czas bezpośrednio przy pustyni.
Momentami odsuwa się od niej dość wyraźnie i prowadzi przez las. Jeżeli patrząc na mapę wyobrażacie sobie ścieżkę rowerową biegnącą cały czas skrajem piasku, w terenie wygląda to inaczej.
I właśnie tutaj dochodzimy do najważniejszej wskazówki z naszego przejazdu.
Gdzie można zgubić Velo Pustynia?
My początkowo próbowałyśmy jechać od Róży Wiatrów na zachód.
I właśnie tam pojawił się problem.
Oznakowanie dalszego przebiegu Velo nie było dla nas wystarczająco czytelne. Intuicyjnie szukałyśmy trasy bliżej pustyni, tymczasem Velo odchodzi od niej i prowadzi w las.
Dlatego po przejechaniu tej okolicy polecam zrobić pętlę w przeciwnym kierunku:
Czubatka → kładka → Dąbrówka → Róża Wiatrów.
Od strony Dąbrówki dalszy przebieg trasy jest zdecydowanie łatwiejszy do odnalezienia.
To drobiazg, którego nie widać, kiedy planuje się wycieczkę przy komputerze, a który w terenie naprawdę robi różnicę.
Róża Wiatrów – tutaj warto zrobić dłuższą przerwę
Po przejechaniu Velo docieramy do Róży Wiatrów.
To dobre miejsce, żeby na chwilę odstawić rowery.
Są tutaj drewniane pomosty, miejsca do siedzenia, toalety, parking i możliwość kupienia czegoś do jedzenia lub picia. Jeśli planujecie jedną dłuższą przerwę podczas całej wycieczki, zrobiłabym ją właśnie tutaj.
Pustynię oglądamy tym razem praktycznie z jej poziomu.
I to jest fajne w tej trasie – w ciągu jednej wycieczki widzimy ją z kilku zupełnie różnych perspektyw.
Najpierw panorama z Czubatki, później Dąbrówka, a na końcu Róża Wiatrów.
Z Róży Wiatrów wracamy na Czubatkę
Po przerwie pozostaje ostatni etap – powrót na Czubatkę, gdzie zostawiliśmy samochód.
Pętla się zamyka.
I na koniec możemy jeszcze raz podejść na punkt widokowy i spojrzeć na Pustynię Błędowską z góry. Tym razem już trochę inaczej – bo wiemy, którędy przed chwilą jechaliśmy.
Velo Pustynia – informacje praktyczne
Start i meta: Czubatka, Klucze
Parking: przy punkcie widokowym Czubatka, bezpłatny
Trasa: Czubatka → ścieżka na palach → Dąbrówka → Róża Wiatrów → Czubatka
Długość oficjalnej pętli Velo Pustynia: ok. 16,5 km
Nawierzchnia: beton, szuter, drogi leśne i naturalne
Rower: trekkingowy, gravel lub MTB
Największa atrakcja: 400-metrowa ścieżka na palach
Najlepszy przystanek: Róża Wiatrów
Poziom trudności: łatwy, rekreacyjny
Na zwykłym rowerze trekkingowym przejechałyśmy trasę bez problemu. Nie potrzeba tutaj ani MTB, ani roweru elektrycznego.
Czy warto objechać Pustynię Błędowską rowerem?
Tak. I zdecydowanie wybrałabym rower zamiast ograniczania wizyty tylko do Róży Wiatrów.
Sama trasa nie jest długa ani trudna, ale jest bardzo różnorodna. Mamy pustynię, las, szutry, punkty widokowe, Dolinę Białej Przemszy i świetną drewnianą kładkę.
A jeśli miałabym dać tylko jedną radę przed wyjazdem, byłaby właśnie ta:
zacznijcie na Czubatce i jedźcie przez kładkę do Dąbrówki, a dopiero później Velo w stronę Róży Wiatrów.
Nam właśnie taki kierunek wydaje się najbardziej intuicyjny.